Mamy rok 1991, wieczór. Siergiej, tak jak 11 milionów innych zmęczonych po ciężkim dniu Rosjan rozsiada się wygodnie na kanapie. Nogi na stole, w jednej ręce szklaneczka akwawity, w drugiej powypalany fajkami pilot od telewizora. Ekran chwile migocze, szumi, ale w końcu rozświetla się – już zaraz zaczyna się „Piąte Koło” w Telewizji Leningradzkiej.

W studio dziennikarz-prezenter, po jego prawej profesor historii, oboje z poważnymi minami. Prezenter jak przystało na profesjonalistę przybliża widzom dzisiejszy temat: Rewolucja Październikowa. Teraz zbliżenie na gościa: „Chcę Wam przedstawić niezbite dowody na to” – mówi pewnym siebie, opanowanym głosem – „że Lenin był grzybem”.

„Rewolucja październikowa była wywołana przez ludzi, którzy wiele lat przyjmowali grzyby w różnych postaciach. I te grzyby powoli wyciągały z nich duszę i osobowość. W skrócie: chcę powiedzieć, że Lenin był grzybem. Nie tylko zresztą grzybem, on był przy okazji także falą radiową.”

Po programie wrzawa, ludzie zdezorientowani piszą do regionalnego komitetu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. W końcu członkowie zmuszeni są wydać oświadczenie: ” Lenin nie mógł być grzybem, bowiem ssak nie może być rośliną” (autentyk!). Ale mądry lud rosyjski wie, że przecież grzyby nie są roślinami. Niepokoje wzrastają, fundamenty wiary w komunizm zostały zburzone. Pół roku później ZSRR rozpada się. Przypadek?

Tutaj link do całego programu:

Udany pra-prank czy może coś więcej?

Żarty żartami, ale to wydarzenie odbiło się szerokim echem w całym ZSRR i stało się symbolem zmian, upadku starego systemu. Wschodni komentatorzy i historycy zgodnie uznają je za krok milowy w drodze do uniezależnienia telewizji. Ałła Pugaczowa, rosyjska śpiewaczka, powiedziała potem: „w momencie oglądania Lenina grzyba poczułam wolność, którą niesie wiatr zmian politycznych”

 

Lenin był grzybem

 

Może brzmi to niewiarygodnie, ale trzeba pamiętać, że dla Rosjan osadzonych w komunistycznej rzeczywistości telewizja była medium objawionym. Programem kierowała Partia, a Partia miała przecież monopol na prawdę. Dlatego gdy cenzura się rozluźniła, nie wszyscy zdążyli się „przestawić” i dalej bezkrytycznie łykali na wiarę wszystko jak leci. Jakby nie patrzeć – to trochę tak jak dzisiaj.

  • Did you like it?
  • Yes   No