Zauważyliście, jaka dychotomia poglądów panuje w internecie i ogólnie w debacie publicznej? Jesteś „korwinistycznym kucem” albo „lewakiem”. „Homofobem” albo „pedałem”. „Katolskim oszołomem” albo „wojującym ateistą” . „Nazistowskim narodowcem” albo „zdrajcą ojczyzny”. „Wegańskim zjebem” albo „mordercą zwierząt”. Nieważne, do jakiej dyskusji dołączysz, od razu jesteś szufladkowany do którejś kategorii. Od razu przypisują Ci zestaw cech i poglądów jak w jakimś marnym RPGu. Jesteś za związkami partnerskimi? Więc pewnie jesteś lewakiem, popierasz lobby gejowskie, chcesz adopcji dzieci przez pedałów, a tak w ogóle, to ile płaci ci Soros i Rockefeller? Nie ma miejsca na jakieś centrum czy kompromisy. Tak albo tak. Czarne albo białe. Z nami albo przeciwko nam.

Odporni na argumenty

Według efektu Krugera-Dunninga im mniej wiesz, tym bardziej pewny siebie jesteś. I widać to doskonale w komentarzach na FB. Kto krzyczy w internecie najgłośniej? Antyszczepionkowcy, fanatycy teorii spiskowych, nacjo-zwierzęta wszędzie wietrzące lewaków i pedałów. Wszyscy z natury podejrzliwi, odporni na argumenty: „ja wiem swoje, nie dam się zmanipulować tym skorumpowanym naukowcom/tvnowi/służbom/wstaw cokolwiek innego”.

 

Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

– Stanisław Lem (albo i nie)

Komentarz FB

HURR DURR SPISEK

 

Kiszą się w swoich grupach na FB, liżą po jajach i utwierdzają w przekonaniu, że posiedli jakąś wiedzę tajemną. Syndrom oblężonej twierdzy. Każde wytknięcie błędów traktują jako osobisty atak na swoją osobę, zaplanowany najpewniej przez Iluminatów. Gdzie się da, spamują linkami do jakiś gówno-blogów jak np. tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com i na takim pseudo naukowym bełkocie opierają cały swój światopogląd. Tutaj prym wiodą chyba stronki typu „jestem ateistą i jestem z tego dumny”, gdzie pod każdym głupim zdjęciem i nieprawdziwą informacją roi się od dumnych komentarzy „ciemny katolicki lud wszystko kupi”, „katole jak owieczki uwierzą we wszystko co przeczytają”.

 

Komentarz FB

Komentarz na jakiejś ateistycznej biedastronce, której admin właśnie odkrył czajniczek Russela i „zmasakrował kato-idiotów” .

 

Pół biedy, gdy tracą na tym tylko oni. Ktoś, kto boi się chemitrails i nie wychodzi od miesiąca z domu, może przyprawić co najwyżej o litościwy uśmiech. Ale robi się niebezpiecznie, gdy cierpią niewinne osoby, bo np. matka antyszczepionkowiec uznała, że nie zaszczepi swojego dziecka. Sporo jest takich spraw. Malec umiera na zapalenie opon mózgowych, bo rodzice leczyli go „tylko naturalnymi sposobami”: syropem klonowym, czosnkiem i chrzanem. Albo wodą programowaną.

 

Komentarz FB antyszczepionkowcy

 

A już totalne skurwysyństwo to odradzanie chorym na raka chemioterapii i przekonywanie ich do paramedycznych eksperymentów, np. leczenia raka amigdaliną i owocami. Koleżanka znajomej zmarła w ten sposób, bo ktoś powiedział jej, że „złe koncerny farmaceutyczne chcą ją tylko truć chemioterapią i zbierać z niej pieniądze”. No i leczyła się rok tradycyjnymi ziołami. Tylko rok, bo potem już nie było kogo leczyć.

 

Komentarze FB Franciszek

Papież Franciszek nie cieszy się na fb popularnością – komentarze pod NIEPRAWDZIWYM newsem wkładającym mu w usta słowa, których nigdy nie powiedział. Nikomu nie przyszła do głowy weryfikacja, bo po co.

My kontra oni

Większa tępota i nienawiść pojawia się chyba tylko przy tematach politycznych, z obu stron sceny. I nie chodzi o zwykły „hejt”, bo gdy ktoś napisze TUSK MATOŁ albo DUDA IDIOTA to jeszcze tragedii nie ma. Ale komentarze życzące komuś śmierci? Piszą je normalni na pierwszy rzut oka ludzie: na profilowym facet w garniturze, z dzieckiem, z żoną i z psem. A obok profilowego wpis: „zajebać wszystkich ciapatych kozojebców”. I to nie jest kwestia rasizmu, to jest po prostu debilizm. Bo taka osoba za chwilę pójdzie pisać komentarze dalej, tym razem o Brukseli czy o lewakach. A potem wyłączy komputer, pójdzie czytać córce bajkę i wytłumaczy jej, że w życiu trzeba być miłym, życzliwym i dobrym. Quo vadis, świecie?

 

Po wypadku Dudy na forum Komitetu Obrony Demokracji.

Po wypadku Dudy na forum Komitetu Obrony Demokracji. Szumnie zapowiadana „nowa jakość”.

 

Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Przez tysiące lat potrzebował plemienia, by móc wyżywić rodzinę czy obronić się przed niebezpieczeństwami. Dzisiaj ani głód, ani dzikie bestie nam nie grożą, ale potrzeba przynależności do grupy została. To chyba faktycznie kwestia frustracji i porażek w życiu prywatnym, że jedyna społeczność, do której ludzie cytowani powyżej mogą dołączyć i czuć się jak w domu to jakieś gówno-grupki na fb. A na zmianę się nie zapowiada, lepiej nie będzie – odizolowanych i „wykluczonych” ludzi jest przecież coraz więcej, coraz większy dystans dzieli człowieka od człowieka. Dla niektórych internetowe krucjaty przeciw wyimaginowanym wrogom to jedyna okazja, żeby poczuć się choć przez chwilę ważnym i potrzebnym.

  • Did you like it?
  • Yes   No